Aktualności
Kuba - piłkarz z komputera
Dodane: 9 września 2010, Przez: TasiorekZapraszamy wszystkich do zapoznania się z fragmentami wywiadu z Kubą Błaszczykowskim, który ukazał się we wrześniowym wydaniu magazynu FUTBOL.
Utarło się, że młodzi piłkarze zamiast czytać książki i studiować grają ciągle w gry na konsolach. Jak to skomentujesz?
- Jeżeli chodzi o moją osobę, to z racji tego, że jestem za granicą nie mogłem studiować. Próbowałem, ale się po prostu nie dało. A zamiast wychodzić na miasto i szaleć, wolę poleżeć w łóżku i pograć w piłkę. Na zgrupowaniach, kiedy odpoczywasz, można włączyć konsolę i pograć sobie w FIFĘ. Nie można jednak też przesadzać. I tu chciałbym zaznaczyć coś bardzo ważnego. Ci najmniejsi piłkarze zamiast na konsolach powinni walczyć na zielonej murawie. Kiedy będą profesjonalistami to będą mieli czas na gry, ale dziś zostańmy przy układzie siedem godzin na boisku, jedna przed komputerem.
Jaką drużyną grasz najczęściej?
- Borussią. No i zawsze grę ustawiam tak, żebym był mistrzem Niemiec (śmiech).
Umiejętności w grze odpowiadają rzeczywistości?
- W FIFA 11 będą bardzo zbliżone do rzeczywistości. Będę najlepszym polskim piłkarzem, chyba też najszybszym. W Borussii też wygląda to nieźle.
A twarz? Jest podobna?
- No podobna, nawet bardzo. Wiem, że nie będzie to wyglądać za ładnie, ale pytałeś tylko, czy podobna (śmiech). Mieliśmy w Barcelonie sesję, była masa znakomitych zawodników, no i ja. Dwanaście aparatów robiło zdjęcia w tym samym czasie, by jak najdokładniej odwzorować twarz. I powiem szczerze, że wyszło świetnie. Na okładce gry będę razem z Kaką.
Kto jest mistrzem wirtualnej piłki w reprezentacji Polski?
- O, jest kilku dobrych zawodników. W kadrze wygrałem kiedyś turniej FIFA, na zgrupowaniu w Bad Waltersdorf, w finale z Łukaszem Fabiańskim, który grał Francją. Ja byłem Portugalią. W regulaminowym czasie gry było 1:1, a zwyciężyłem w karnych. Do dziś mam w domu puchar i nagrodę – konsolę. Niezły jest też Robert Lewandowski, który ostatnio był twarzą FIFA, no i się podszkolił. Poziom jest niezły.
