Aktualności
Sanczezik o podróży pociągiem
Dodane: 30 czerwca 2010, Przez: LanzaWywiad z Sanczezikiem na godzinę przed odjazdem do Paryża.
eFIFA.pl: Jak zareagowałeś na informacje o zmianie planów dotyczących wyjazdu na ESWC ?
Sanczezik: Z początku było wielkie rozczarowanie, ale później dostałem telefon żebym czekał na dalsze wskazówki bo prawdopodobnie jednak podróż się odbędzie. Później to juz same nerwy i oczekiwanie na telefon. Wyszło jak wyszło, jest zmiana zamiast samolotu jadę pociag mam nadzieje, że organizm przetrwa bez większego zmęczenia tę podróż.
eFIFA.pl: Jak długa droga Cię czeka i czy wiesz już konkretnie jaką trasą dostaniesz się do Paryża i kto będzie towarzyszył Ci w drodze do Paryża?
Sanczezik: Jedziemy przez Niemcy. Na miejscu mamy byc wg planu 9:59! więc bedziemy mieć dokładnie 31 minut na przygotowanie. Mam nadzieję, że organizatorzy beda wyrozumiali i przełoża niektóre mecze. Towarzyszyć będzie mi cała kadra oprócz 2 osob : kogoś z Guitar Hero i bodajże Lecho.
eFIFA.pl: Jak zareagowała rodzina na taki obrót sprawy, nie martwią się?
Sanczezik: Początkowo tez byli rozczarowani tak jak ja. Martwią napewno jak to rodzina ,ale jednak dotarlo do nich, że będzie tak a nie inaczej i nic na to nie poradzimy.
eFIFA.pl: Będzie czas na zwiedzenie?
Sanczezik: Nie mam bladego pojecia. Chcialbym coś zobaczyć , bo nigdy tam nie byłem , ale oczywiście nie kosztem szybkiego odpadnięcia.
eFIFA.pl: Myślisz, że tak długa podróż może znacznie odbić się na Twojej formie?
Sanczezik: Niestety tego obawiam się najbardziej.. Największy zmartwieniem są oczy , ponieważ będę miał je zmęczone po podróży. Jeszcze na czas trwania turnieju załozę soczewki , co powoduje, że jeszcze bardziej się zmęczą . Ale trzeba być dobrej myśli i dać z siebie wszystko, nie zależnie po jak długiej trasie się będzie
eFIFA.pl: Grunt to pozytywne myślenie. Tym oto optymistycznym akcentem kończymy nasz krótki wywiad na godzinę przed odjazdem Pawła do Francji. Dziekuje za rozmowę i życzę raz jeszcze powodzenia.
Sanczezik: Ja również , a tradycyjnie już nie podzękuje za powodzenia.

"Jedziemy przez Niemcy" :] No przecież nie przez Rosję...